Wakacje oczami dziecka

 

luggage-1149289_1280

Oczekiwania wakacyjne dziecka często nie mają żadnych granic. To efekt połączenia wrodzonej wyobraźni dziecka i braku umiejętności postawienia sobie granic natury finansowej czy organizacyjnej. Z tego też powodu wakacyjne marzenia dzieci, niestety nie pokrywają się z wyobrażeniem rodziców. Jak temu zaradzić?

[Wakacje z małym dzieckiem]

Wyobrażenia o wakacjach są oczywiście skorelowane z wiekiem dziecka. Zupełnie inne oczekiwania będzie miał brzdąc w wieku kilku lat, a kompletnie osobne nastolatek. Dla małych dzieci warunkiem sine qua non jest obecność rodziców na wymarzonych wakacjach. Samo miejsce spędzenia czasu wolnego jest w pewnym sensie drugorzędne, co nie znaczy, że kompletnie bez znaczenia. Kilkulatek zaczyna planować wakacje bardzo późno. Pojawiają się one w jego świadomości właściwie bezpośrednio przed samym wyjazdem. Stąd nieco mniejsze oczekiwania i wyobrażenia niż u nastolatka. Możemy jednak w bardzo prosty sposób rozbudzić jego ciekawość i spowodować, że wakacje nawet u przysłowiowych dziadków staną się dla małego dziecka dużą frajdą.

Przede wszystkim zacznijmy już na wstępnym etapie wakacji rozmawiać o nich z dzieckiem. Choć w tym wieku, trudno uzgadniać decyzję wyjazdowe z dzieckiem, a tym bardziej planować wszelkie szczegóły pobytu, to możemy opowiadać naszemu małemu podróżnikowi, gdzie jedzie i czego może się tam spodziewać. Rozbudzenie na tydzień lub dwa, przed wyjazdem ciekawości, sprawi, że dziecko będzie bardziej cieszyć się na wyjazd i na tyle ile to możliwe włączy się w przygotowania.

Wakacje kilkulatka powinny przede wszystkim wziąć pod uwagę jego bezpieczeństwo, pełnowartościową opiekę, a program pobytu winien uwzględnić jak najdłuższy kontakt rodziców z dzieckiem. Miejsce, do którego jedziemy, musi być przygotowane pod kątem dziecka. Oznacza to, że nie powinno znajdować się blisko źródeł hałasu, czyli dyskotek, klubów, pubów, a w najbliższej okolicy muszą znajdować się atrakcyjne i edukacyjne place zabaw. Jeśli wybieracie się nad morze lub nad jezioro, zadbajcie, aby trasa na plaże była w miarę atrakcyjna i krótka. Musicie pamiętać, że kilkulatek szybko się nudzi i staje się wtedy marudny. Bardzo dużą frajdę maluchom w tym wieku sprawia wszelki kontakt ze zwierzętami.

[A co z nastolatkami?]

O ile w przypadku małego dziecka możemy w pewnym sensie wziąć odpowiedzialność za jego wakacje i w pewien sposób narzucić mu formułę spędzania wolnego czasu, to w przypadku nastolatków nie będzie to już tak proste. W większości wypadków mają one swoje oczekiwania co do celu i przebiegu wyjazdu. I doskonale zdają sobie sprawę z tego, gdzie chcą jechać. Dlatego warunkiem kluczowym do spełnienia oczekiwań nastolatka jest wstępna rozmowa co do samego wyjazdu, którą warto podjąć na długo przed wyjazdem.

Dziecko w tym wieku, jeśli ma spędzić udane wakacje, które związane będą z dużą ilością fantastycznych wspomnień, musi mieć pełne prawo do współdecydowania, gdzie się udacie. Najkorzystniej jest to zrobić w formie rodzinnej debaty, w której zdanie nastolatka zostanie wzięte pod uwagę, a jego wizja wyjazdu będzie dostosowywana do naszych możliwości finansowych i organizacyjnych. Jednocześnie warto rozważyć scenariusz samodzielnego wyjazdu dziecka. O ile wypad ze znajomymi pod namiot może na tym etapie wzbudzać jeszcze uzasadnione wątpliwości do bezpieczeństwa wyjazdu, to nie powinniśmy protestować, jeśli dziecko uzna, że bardziej niż na wakacje z rodzicami, chcę jechać na przykład na obóz.

Współcześnie w rodzajach i formach obozów możemy wybierać wręcz do woli. Istnieją wyjazdy tematyczne, a ich formuła jest niezwykle rozległa. Możemy zdecydować się na obóz rowerowy, sportowy, turystyczny lub taki, który związany będzie z hobby dziecka. Wyjazd może być związany z pogłębianiem wiedzy na dany temat lub rozwojem konkretnej pasji. Podstawowym warunkiem powodzenia danej operacji jest jednak podjęcie tej decyzji wspólnie z nastolatkiem lub wręcz dostosowania się do jego oczekiwań i wyborów.

Jeśli zdecydujemy się na wspólny wyjazd, to musimy pamiętać, że wakacje w przypadku uczącego się już dziecka, powinien być w maksymalny sposób regenerujący. Zrezygnujmy z prób nakłonienia nastolatka do naszych przyzwyczajeń i naszej formy spędzania wolnego czasu. Pozwólmy mu w maksymalnym stopniu podejmować decyzję co do tego, jak chcę spędzić ten czas. Granicą, która zostanie mu jasno postawiona i zakomunikowana, powinno być tu bezpieczeństwo samego dziecka. Jeśli jednak wizja wakacji jest odmienna u nas i dziecka, to nie próbujmy na siłę zainteresować go aktywnościami, które sprawiają radość tylko nam.

W przypadku wyjazdu zorganizowanego musimy znowu zadbać o bezpieczeństwo dziecka i upewnić się, że oferta, którą wybrał nasz podopieczny, rzeczywiście zostanie na miejscu zrealizowana i wdrożona. Tylko pod tym warunkiem wyjazd wakacyjny, będzie dla niego frajdą i fantastycznym wspomnieniem. Na dobór towarzystwa, sam sposób spędzania wolnego czasu i to jak dziecko podejdzie do propozycji obozowych, nie mamy już bezpośrednio wpływu. W tym wypadku nasze dziecko musi dać sobie radę samo.
—–

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s